Płynność wideo w zwolnionym tempie rozstrzyga się w samym nagraniu — ile klatek na sekundę ma materiał, jak krótka była migawka i czy w pojedynczej klatce wciąż widać krawędzie ruchu.


Żeby zamrozić ruch, i tak nagrywasz z krótką migawką i dużą liczbą klatek na sekundę — a to akurat sposób filmowania, który zostawia najwięcej miejsca na spowolnienie. Właśnie takie ujęcia z biegu, skoku czy zjazdu mają największy zapas, bo między dwiema sąsiednimi klatkami jest z czego odtworzyć ruch.

Liczbę klatek i migawkę archiwalnego ujęcia ktoś ustawił dawno temu i musisz to przyjąć takie, jakie jest. Zanim wrzucisz je na oś czasu, rozdziel te dwie rzeczy — ile było klatek na sekundę i ile smugi weszło w każdą z nich — bo od tego zależy, jak głęboko to nagranie zejdzie.

Zapis ekranu ma wysoką liczbę klatek i prawie nie ma w nim rozmycia z kamery, więc materiał wręcz prosi się o dopisanie klatek pośrednich. Trudno robi się dopiero tam, gdzie kamera gwałtownie odjeżdża i między dwiema klatkami postać ucieka spory kawałek — wtedy warto zejść o jedną głębokość niżej.
Cztery rzeczy w samym materiale, które decydują, jak nisko możesz zejść.

Im więcej obrazów zapisała kamera w każdej sekundzie, tym mniej trzeba dopisać między nimi — i tym niżej zejdzie wideo w zwolnionym tempie. Wysoka liczba klatek to najprostszy zapas, jaki materiał może mieć; im jest jej mniej, tym więcej klatek trzeba dołożyć od nowa.

Przez czas, gdy migawka była otwarta, poruszający się obiekt cały czas się przesuwał, więc już w pojedynczej klatce jest smugą — to weszło w obraz podczas nagrywania. Film w zwolnionym tempie pokaże tę smugę dłużej, ale dopisanie klatek pośrednich jej nie wyjmie.

Panoramy, zapisy ekranu i stabilny ruch sportowy mają dwie sąsiednie klatki, które do siebie pasują — tu spowolnienie wideo idzie gładko. Szybko machająca ręka, zasłaniające się nawzajem postacie, cienkie podłużne przedmioty i nagłe cięcie zrywają tę odpowiedniość, więc efekt bywa słabszy.

Plik nakręcony w trybie wysokiej liczby klatek albo już zwolniony możesz podać jeszcze raz i zwolnić dalej. Taki materiał ma z natury dużo klatek i mało rozmycia w każdej z nich, więc to właśnie on daje największy zapas — a Enhancer.video przepuści go przez dopisywanie klatek kolejny raz.
Zanim wrzucisz plik, poznaj materiał, który masz w ręku — potem cała reszta dzieje się w przeglądarce.

Najpierw rozpoznaj, z czym masz do czynienia: ile klatek na sekundę ma materiał, jak szybka była migawka i czy w poruszającej się części wciąż widać kontur. Te trzy rzeczy mówią, od której wartości w ogóle warto zacząć. Potem przeciągnij pliki MP4 lub MOV, także kilka naraz — całą resztę robisz w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek.

Wybierz jedną głębokość — 2x, 4x albo 8x — i zastosuj ją do całego nagrania, bez wcześniejszego cięcia i zaznaczania fragmentów. Domyślnie Enhancer.video sam dobiera pasujący model i ustawienia pod Twój materiał; jeśli chcesz zdecydować samodzielnie, wskażesz model lub scenariusz ręcznie. Podczas pracy dopisywane są klatki pośrednie, których w materiale nie było, a dźwięk zwalnia razem z obrazem — jego wysokość spada.

Gotowy efekt pobierasz od razu — eksport jest bez znaku wodnego, a plik zostaje na Twoim koncie, więc wrócisz po niego później. A jeśli to nagranie ma mniejszy zapas, niż się wydaje — bo migawka była wolna i ruch już w pojedynczej klatce rozlał się w smugę — zejdź o jedną głębokość niżej. Głębsze zwolnienie to kwestia tego, ile materiał jest w stanie dać; odczytanie tego poprawnie nie jest porażką, tylko trafną diagnozą.
Cztery rodzaje materiału i to, ile miejsca każdy z nich zostawia na spowolnienie.
Nagranie z akcji zwykle powstaje z wysoką liczbą klatek i krótką migawką, żeby zamrozić szybki ruch. Dzięki temu w każdej klatce krawędzie poruszających się obiektów wciąż są ostre. To właśnie taki materiał zostawia najwięcej zapasu, gdy chcesz spowolnić wideo do wyraźnego, płynnego ujęcia.
Tryb slow-mo w telefonie był włączony, a przy odtwarzaniu ta chwila i tak mignęła za szybko. Taki plik ma już z natury wysoką liczbę klatek i lekkie rozmycie ruchu, więc spośród wszystkich rodzajów materiału ma największy zapas na kolejne przejście.
Na scenie, w teatrze czy w klubie światła jest tyle, ile jest, więc migawka z konieczności zwalnia. Obrót, uniesiona ręka, moment lądowania — każdy z nich już w pojedynczej klatce rozlewa się w smugę. Taki film w zwolnionym tempie da się zwolnić, ale zapasu jest wyraźnie mniej i warto powiedzieć to wprost.
Klatki i migawkę starego materiału ktoś ustawił za Ciebie lata temu, zwykle dwie rzeczy naraz: klatek na sekundę było mało, a każda niosła smugę z długiej ekspozycji. To najtrudniejsza kombinacja do spowolnienia, dlatego taki materiał warto rozłożyć na czynniki, zanim trafi na oś czasu.
Wgraj to, co już masz na dysku, rozpoznaj zapas w materiale i zejdź o tyle, ile uniesie — na start masz 10 credits w pakiecie free, bez podawania karty.